Ostatni kwartał ubiegłego roku na rynku najmu był stabilny. Z powodu braku kredytu z dopłatami wiele osób decyduje się pozostać przy wynajmie. Po stronie podażowej pojawiają się oferty najmu nowych, najbardziej atrakcyjnych lokali, co wspiera budowanie równowagi pomiędzy podażą i popytem.
Dla inwestorów zakup mieszkania na wynajem jest doskonałym sposobem na ulokowanie oszczędności. Czynsze przynoszą stałe, regularne przychody, a sama nieruchomość zyskuje na wartości. Mimo zmian w rentowności najmu wciąż jest on opłacalny, nawet jeśli zakup lokalu w części jest finansowany z kredytu.
Zmiany na rynku najmu w ostatnich latach
Rynek najmu w Polsce w ostatnich latach był zmienny. Po dłuższym okresie spokoju napływ uchodźców z Ukrainy spowodował, że w pierwszych miesiącach 2022 roku nagle wzrósł popyt. Z rynku zniknęły większość mieszkań nie zależnie od ich lokalizacji, wielkości i standardu. To spowodowało powrót rynku właścicieli, którzy mogli bez umiaru podnosić ceny.
Sytuacja taka jednak nie trwała długo. Dość szybko lokale zaczęły być zwalniane i powróciły do oferty. Wzrosła podaż przy umiarkowanym popycie, co sprawiło, że czynsze spadały poniżej rekordowych poziomów.
Kolejny spadek zainteresowania najmem miał miejsce na przełomie 2023 i 2024 roku. Osoby, które sfinansowały zakup własnego mieszkania, korzystając z kredytu z dopłatami, zaczęły zwalniać wynajmowane lokale, odbierając klucze do swoich własnych. Ze względu na utrzymującą się inflację i spadki czynszów najem zaczął być coraz mniej rentowny.
Stabilizacja w IV kwartale 2024 roku
Średni czynsz zamieszkanie niezależnie od liczby pokoi jest najwyższy w Warszawie, Gdańsku i we Wrocławiu. Najtańszym z dużych miast są Katowice. W ujęciu rok do roku ceny najbardziej wzrosty w Łodzi (+5,6 proc.), Poznaniu (+3,3 proc.) oraz w Warszawie (+2,8 proc.). W pozostałych dużych miastach zmiany były nieznaczne.
Porównując ceny na koniec IV kwartału do notowanych 3 miesiące wcześniej, największe wzrosty miały miejsce w Katowicach i Łodzi, czyli dużych miastach, które mogą pochwalić się najniższymi cenami w kraju.
Wzrasta zainteresowanie najmem instytucjonalnym
PRS, czyli najem instytucjonalny, w którym mieszkania są oferowane przez wyspecjalizowane firmy, zyskuje na popularności głównie w największych ośrodkach. W Polsce działa obecnie około 30 inwestorów instytucjonalnych. Oferują oni około 20 tys. mieszkań oraz rzadziej domów. Liczba ta może wzrosnąć do około 42 tys. do końca 2026 roku. W tym samym okresie liczba lokali w wynajmie rynkowym osiągnie poziom około 1,2 mln.
46 proc. całego rynku PRS należy do trzech największych graczy. Resi4Rent posiada obecnie około 4,3 tys. mieszkań, a liczba ta w tym roku ma wzrosnąć do około 6 tys. Vantage Rent posiada około 3,3 tys. lokali, a Fundusz Mieszkań na Wynajem około 2,1 tys. mieszkań.
Około 38 proc. całego rynku najmu instytucjonalnego stanowią lokale dostępne w stolicy. Na kolejnych miejscach jest Wrocław i Kraków. Projekty PRS zaczynają się jednak pojawiać również w mniejszych miastach takich jak Lublin, czy Elbląg.
Ceny czynszów lokali oferowanych przez instytucje zazwyczaj jest wyższy niż w przypadku najmu prywatnego, ale agresywna polityka umożliwia ich negocjację. W efekcie na koniec ubiegłego roku zaledwie 2 proc. mieszkań oferowanych w tym modelu czekało na nowych najemców.
Dodaj komentarz